czwartek, 24 października 2013

.pan samochodzik

po raz kolejny jestem zdziwiony pojemnościa mojego auta mam wrażenie że w przedziwny sposób się rozszerza w miarę potrzeby :) Nic, że jest wyjątkowo dresiarski, w sumie jak na Radom to całkiem dobrze ;)... nic, że ma 17 calowe felgi i opony niskoprofilowe dzięki czemu dokładnie znam każdą dziurę w mojej ulicy, a trochę ich jest... to nic że pali ja smok ;-) To wszysko nieważne, istotne jest to, że dziś pobiłem kolejny rekord. Wpakowałem do niego 25 worków (50l) z ziemią razem z okolo 20 roślinami... i nadal jechał. ;-) Muszę przyznać, że wyjątkowo nie lubię tego samochodu, ale z drugiej strony gdyby nie on to nie miałbym jak dowieźć w sumie ok 500kg żwiru, kilka ponad 2-3 metrowych drzew, kilkaset roślin, kilkadziesiąt worków z ziemią i korą. Czasami już jest tak upieprzony w środku, iż mam wrażenia że jakbym wysiał trawę to by wykiełkowała na tej warstwie ziemi. Także mimo mojej niechęci do tego auta muszę przyznać że jako narzędzie do pracy spisuje się całkiem nieźle. Ale na wiosnę i tak będę musiał się z nim pożegnać bo mimo wszystko np. taczka lub kosiarka się nie mieści... :)

...może powinienem go wreszcie jakoś nazwać?? jakieś pomysły? ;-)

2 komentarze:

  1. Ja swojego nazwałem Pokemon bo ma lusterka jak uszy pokemonów.. Twój pracuje jak mrówka, dzwiga więcej niż waży. Była kiedyś taka bajka "Mrówka Z". Idąc tą drogą w tej bajce występował taki duży "mrówek" Barbatus.

    OdpowiedzUsuń
  2. .... Panowie !!!! :-)))))!!!!!!!
    mrówka z odpada - zabraniam !

    OdpowiedzUsuń