| bałagan do ogarnięcia |
niedziela, 18 sierpnia 2013
.redesign z recyclingu
dziś podczas robienia porządków w piwnicy i schowku napatoczyłem się na trochę 'skarbów". Po długiej batalii nad słusznością pozostawienia tych gratów, postanowiłem że wykorzystam je do zrobienia nowej małej przestrzeni wypoczynkowej w moim ogrodzie. Jako, że lubuję się w starociach, rdzy i wszystkim co jest nadgryzione zębem czasu nie mogłem przepuścić okazji zachowania takich perełek. A znalazłem- starą maszynę do szycia 'Singer' o żeliwnej konstrukcji, zużytą drewniana beczkę do kiszenia kapusty, kilka metalowych wiader, stare ale piękne słoiki po ogórkach- nieco obite i wyszczerbione, szafkę kuchenną, długą grubą drewnianą belkę. :))) już mam kilka pomysłów co nich zrobię. Założeniem koncepcji jest to, że zrobię to wszystko w duchu ponownego wykorzystania starych przedmiotów. Spróbuję dać im nowe życie, zyskując przy tym ciekawą mam nadzieję przestrzeń. Założenie numer dwa to, że zmieszczę się w budżecie nie większym jak 150zł. :) ha, lubie wyzwania :) poniżej obecne zdjęcie bałaganu pod oknami który chcę ogarnąć. Na dowód tego, że można kilka zdjęć mojego pokoju, również w 'śmieciowej' aranżacji. ;-)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)




POMYSŁOWY DOBROMIR :-)
OdpowiedzUsuńa niby dlaczego takie właśnie zdjęcie profilowe? ;-))) lubie różne robótki ręczne :)
OdpowiedzUsuńLubię ascetyczne wnętrza bez tony nieuzasadniochych bibelotów(no chyba, że każdy z nich ma jakąś historię).
OdpowiedzUsuńja też lubie proste, jasne wnętrza. Bardzo lubie surowe drewno, beton, stal. Niestety stan taki jak na zdjęciach nie trwa zwykle długo. Lepiej pracuje mi się w chaosie, a że pracuje w domu to jestem zakopany zwykle pod toną kartek, karteczek, katalogów i ksiażek. Dopiero jak odgruzuję to wszystko mogę się nacieszyć przez chwilę moim ascetycznym wnętrzem ;)
OdpowiedzUsuńa te doniczki to jak działają? Tzn. jak podlewasz to nic nie wycieka?
OdpowiedzUsuńto jest moja wariacja na temat japońskiej sztuki sadzenia roślin, która nazywa się kokedama. Trochę wycieka, trzeba częściej i mniej podlewać poprostu. Też czasami je zdejmuję i wkładam bezpośrednio do wody w misce, żeby się 'napiły' i wieszam z powrotem. :-)
OdpowiedzUsuńFajnie to wygląda. Jak wiszące w powietrzu lądy w Avatarze
OdpowiedzUsuńale sobie kadzicie Panowie :-)))))))
OdpowiedzUsuń