muszę powiedzieć, że to dobry weekend. ;-) było fotograficznie, air showowo,
rowerowo i grillowo. A to wszystko w ciągu jednego dnia. ;-) Wczoraj rano wyjątkowo gęsta mgła (taka już trochę jesienna) wywlokła mnie z domu z aparatem, żeby poszwędać sie w krzakach za domem. Mgła niestety dość szybko opadła ale ukazała za to wyjątkowo urokliwe pajęcze koronki porozwieszane wszędzie wsód traw i krzewów.
Później niespodziwana wyprawa na podziwianie lotniczych akrobacji. Nieco znudzeni pokazami udaliśmy potem się na rowery. I udało się pokonać całkiem ładny dystans. ;-) Na koniec dnia bilans kaloryczny został wyrównany za sprawą grillowych smakołyków. ;-)
Dziś już chyba można zacząć odliczać dni do wyjazdu, za 21 dni Gruzja :-)
pozdrowiamy rowerowo ;-)
3 ostatnie I klasa :-)
OdpowiedzUsuń:-))) dziękuję, ale to nie ja tylko przyroda i te pająki ;-)
OdpowiedzUsuń