wczorajszy film otwarcia 7. Festiwalu Filmu i sztuki Dwa Brzegi w Kazimierzu wywarł na mnie ogromne pozytywne wrażenie. 'W kręgu miłości' to mocno emocjonalnie naładowany film trzymający w napięciu od początku do końca. Dla mnie to opowieść o miłości i przemijaniu. Przede wszystkim próbie radzenia sobie z tragedią tak po ludzku, niedoskonale, trochę po omacku. Mnóstwo scen silnie ścisnęło za gardło a muzyka wywoływała ciary na plecach. A NIELINEARNOŚĆ ;-) filmu wcale nie przeszkadzała, wręcz przeciwnie dzieki temu film był bardzo ciekawie zbudowany. Momentem, który szczególnie utkwił mi w pamięci jest scena "ślubu". Obiecali przed samymi sobą miłość aż do śmierci... i dotrzymali słowa...
świetny film- dałem 5 :-)
Spacerując wokół kazimierzowskiego rynku naszła mnie pewna myśl, że jest jeszcze mnóstwo miejsc w Polsce wartych zobaczenia. Wpadłem na pewien pomysł w związku z tym. ;-) ale to może później o tym.
Na koniec wieczoru był jazz na rynku. Tomasz Stańko z New York Quarter dali świetny koncert. Choć uważam, że taką muzykę znacznie lepiej odbiera się w kameralnym otoczeniu z lampką wina niż obok paplającej w kółko o pierdołach podchmielonej małolaty. Ale wystarczyło tylko zamknąć oczy i wsłuchać się żeby wychwycić kunszt i finezję gry muzyków mimo, że wielkim miłośnikiem jazzu to ja nie jestem.
We wtorek kolejna odsłona festiwalu mam nadzieję, że będzie równie udana. :)
i co ja mam teraz napisać>>?????? nie da się lepiej :-)
OdpowiedzUsuńmuzyka z filmu powala mnie
OdpowiedzUsuń