środa, 17 lipca 2013

.donoma i bibimbab

co prawda późna pora ale chcę odnotować dzisiejszy wieczór spędzony w miłym towarzystwie A. Warto bo znowu zostałem bardzo pozytywnie zaskoczony przez moje rodzinne miasto. Niby wydawać by się mogło opuszczone, jakby wyjałowione kulturalnie.

Zaczęło się od kolacji w nowootwartej knajpce z azjatyckim jedzeniem zlokalizowanej przy deptaku. Świetne danie o nic nie mówiącej mi do dzisiaj nazwie Bibimbab narobiło mi apetytu na więcej i z przyjemnością wybiorę się tam ponownie. Na deser były wyśmienite lody z zielonej herbaty- szczerze najlepsze lody jakie jadłem ;-) za namową przemiłej Pani właścicielki i zarazem szefa kuchni zjedliśmy jeszcze sernik z nutka azjatyckiej egzotyki.

Po kolacji wybraliśmy się z moją towarzyszką na seans filmowy "pod chmurką".Inicjatywa stworzona przez Centrum Sztuki Współczesnej jako cotygodniowy cykl filmów wyświetlanych pod gołym niebiem w otoczeniu starych pofabrycznych budynków. Swoją drogą rewelacyjny pomysł na rozruszanie nieco ospałego miasta.

Donoma bo tak nazywa się film, który mieliśmy przyjemność obejrzeć to film z gatunków jakie lubię najbardziej. Zlepek niby niepasujących do siebie na pierwszy rzut oka historii łączy się i przenika mając jeden wspólny mianownik. Historie na pozór różne a jednak dotykające tego samego problemu. Film zaskakujący i dający do myślenia. Gorąco polecam. O jakości produkcji może świadczyć chociażby to, że wysiedzieliśmy na twardych wąskich ławeczkach przez dwie i pół godziny jak w wygodnych kinowych fotelach. Nawet komary nie przeszkadzały już tak bardzo. ;-) a juz 27 lipca kolejna dawka dobrego kina i festiwal "Dwa brzegi" w Kazimierzu. Już nie mogę się doczekać.

oby więcej tak przyjemnych wieczorów... :-) dobranoc.

2 komentarze:

  1. pozostaje pozazdrościć wrażeń i towarzystwa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. skubany :) ja zaliczyłam wczoraj tylko piwo na balkonie u przyjaciela, którego widuję raz na kilka miesięcy. ale to i tak dobrze - nagadałam się, powzdychałam, i już jest jakby ok. bo i taki czas jest potrzebny.

    OdpowiedzUsuń