wtorek, 24 grudnia 2013

.święta...

ufff...usiadłem wreszcie, po całym dniu biegania, załatwiania sprzątania, kupowania, przeciskania się miedzy wózkami sklepowymi. Jak tu nadrobić przedświąteczne, przeszło dwutygodniowe zaległości w jedno popoludnie?? Muszę jednak przyznać, że dobrze mi, wreszcie sfinalizowałem sprawę z oddaniem projektu do dziekanatu...głaz z serca...:) To były ciężkie dwa i pół tygodnia. Przyznaję, trochę na własne życzenie bo mogłem się za to wziać nieco wcześnie, no ale tak już mam, muszę popracować nad swoją systematycznością ;) Miałem okazję przekonać się też jak zachowuje się mój organizm po ponad 48h bez snu. Objawy kliniczne to: brak koncentracji (prawie by mnie przejechał samochód ;) ) kołatanie serca, drżenie rąk i zasypianie na siedząco w każdej możliwej sytuacji ;) Generalnie- nie polecam! A poniżej mały fragment mojej pracy czyli dwie wizualizacje do mojego projektu ogrodu traw. Widok latem i jesienią.

...jeszcze tylko jutro trochę gotowania, nawet mam w planach robienie wypieków... a potem dwa dni błogiego lenistwa, byczenia się, nicnierobienia i obżarstwa. A co... należy mi się. 
...a zapomniałbym dzis 'wyjechałem' na święta do domu :D i trochę bardziej czuję się już jako gość i stwierdzam, że taki stan rzeczy bardzo mi odpowiada.
...mam nawet światełka do pokoju. ;)    
...dopijam grzane wino i ide spać. 

2 komentarze:

  1. Mam identyczne światełka ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. a ja mam bardzo podobna działkę jak na wizualizacji, może tylko nieco bardzie realna, bez stada motyli, za to hordy kretów - nawet teraz.
    Dobrze to wygląda, tak chcę!

    OdpowiedzUsuń